Request PDF | On Jun 22, 2017, Weronika Juroszek published Znaczenie postaw rodzicielskich i stylów przywiązania dla funkcjonowania psychospołecznego dziecka w życiu dorosłym. Kraków
Oscylowanie wyników na granicy istotności statystycznej w odniesieniu do tej zmiennej pozwala na sformułowanie z pewnym prawdopodobieństwem twierdzenia, iż kobiety posiadające rodzica uzależnionego od alkoholu (M = 31,55; SD = 8,14) częściej aktualnie, w swoim dorosłym życiu, doświadczają parentyfikacji emocjonalnej niż kobiety z
Parentyfikacja to zjawisko odwrócenia ról, to KIEDY JESTEŚ MAMĄ SWOJEJ MAMY Parentyfikacja to zjawisko odwrócenia ról, to sytuacja kiedy dziecko staje się rodzicem dla swoich rodziców: dla mamy, | By Joanna Frątczak • Ustawienia Systemowe
A w psychologii swoją konkretną nazwę i definicję. Prof. KATARZYNA SCHIER: Odwrócenie ról w rodzinie nazywamy parentyfikacją. To sytuacja, kiedy dziecko staje się odpowiedzialne za rodzica i jest obarczane ponad swoje możliwości. Dzieje się to zwykle w sposób ukryty, kiedy np. ratuje mamę w depresji, pocieszając, albo przejmuje
dorosłym i niepełnoletnim (Pasternak, Schier, 2014). W niniejszym opracowaniu, Bywaj takie sytuacje, w których parentyfikacja, w okre-lonych warunkach, mo e by dla danej osoby czynnikiem
Dịch Vụ Hỗ Trợ Vay Tiền Nhanh 1s. Niestety ten artykuł został do listy artykułów artykuły coachów Załóż konto za darmo
„Żywotność ciała oznacza jego zdolność do czucia. Kiedy brakuje czucia, ciało „umiera” pod względem zdolności do odbioru wrażeń ze świata zewnętrznego i reakcji na wszelkie sytuacje. Człowiek emocjonalnie martwy zwrócony jest do wewnątrz: myśli i fantazje zastępują czucie i działanie; obrazy stanowią rekompensatę za utratę rzeczywistości” A. Lowen „Zdrada ciała” Parentyfikacja czyli odwrócenie ról w rodzinie, gdy dziecko pełni funkcję opiekuna bądź partnera dla swojego rodzica (i/lub rodzeństwa), a obciążenie, które dźwiga, przekracza jego możliwości radzenia sobie. Każdy zna baśń o Kopciuszku. Dziewczynka była półsierotą, nie miała matki. Mieszkała z ojcem i macochą, i jej córkami. W domu macochy dziewczynka odgrywała rolę służącej – sprzątała, paliła w piecu, zajmowała się zwierzętami, obsługiwała macochę i jej córki. Kiedy mieszkający w okolicy książę urządzał bal, gdyż szukał żony wśród młodych panien, macocha i jej córki pojechały nań, pozostawiając dziewczynie bardzo dużo pracy. Dziewczyna była zrozpaczona, podobnie jak jej przyrodnie siostry chciała pójść na bal, obawiała się też, że nie poradzi sobie z zadaniami wyznaczonymi przez macochę. Wtedy przy Kopciuszku pojawiła się dobra wróżka i pomogła dziewczynie, wyczarowując dla niej piękną suknie i pojazd. Kopciuszek spotkał na balu księcia, który od pierwszego wejrzenia był zafascynowany dziewczyną, spędzili więc razem cały wieczór. O północy ona musiała jednak bezwzględnie wrócić do domu, bo czar miał w tym momencie prysnąć. Uciekając, zgubiła swój malutki pantofelek. Kolejna część baśni to długie poszukiwania Kopciuszka przez księcia, w tym celu przymierzającego różnym kobietom znaleziony bucik. Kobiety podejmowały rozmaite działania służące temu, aby ich noga idealnie pasowała do pantofelka. Kiedy pantofelek przymierzył Kopciuszek, ten pasował idealnie. Od tej chwili książę i biedna dziewczyna byli już zawsze razem. Baśń ma pozytywne zakończenie, niesie nadzieję na możliwość zmiany własnego losu. W wielu wersjach baśni istnieje bowiem przekaz, zgodnie z którym Kopciuszek, bardzo pragnąc iść na bal, zwracał się w myślach o pomoc do pozaziemskich mocy. Można więc powiedzieć, że w jakimś sensie dziewczyna była gotowa do przełamania bariery bierności związanej z rolą osoby zależnej i poddanej innym, miała motywację do tego, aby podjąć proces transformacji. Kiedy spojrzymy na tę baśń w kontekście problematyki parentyfikacji, uderza to, że: 1. Kopciuszek znajdował się w sytuacji zmuszającej go do troszczenia się o macochę i przyrodnie siostry; dziewczyna sprzątała, gotowała, pomagała kobietom w różnych czynnościach, w pewnym sensie prowadziła dom. 2. Spełniała te funkcje w osamotnieniu – jedno z jej rodziców (matka) było realnie nieobecne, drugi zaś (ojciec) nie dostrzegało jej trudnej sytuacji egzystencjalnej i psychicznej. 3. W umyśle dziewczyny istniało wspomnienie dobrej relacji ze zmarłą matką, które aktywnie podtrzymywała. Siłą napędową baśni jest nadzieja na zmianę, na możliwość rozwoju w życiu, ale też świadomość, że dana osoba dysponuje wystarczającymi siłami do tego, aby przeobrazić daną sytuację na lepsze. Trzeba tylko szukać tych sił i je odnaleźć. Zanim jednak zajmę się możliwościami zmian u osób z parentyfikacją, zdefiniuję zjawisko, żeby je lepiej zrozumieć. John Bowlby jest, autorem teorii, zgodnie z którą dziecko od urodzenia poszukuje kontaktu z większym i silniejszym dorosłym (najczęściej matką). Więź z nim zapewnia mu przetrwanie. W terminach teorii przywiązania Bowlby’ego, charakteryzując parentyfikację, można powiedzieć, że po to, aby przetrwać emocjonalnie, dziecko musi uruchomić system opieki w odniesieniu do opiekunów, zamiast to od nich otrzymywać opiekę. Indywidualne potrzeby związane z więzią muszą zostać wycofane przez dziecko, gdyż taka strategia stanowi jedyny sposób utrzymania bliskości z rodzicami. „Zdrowa” parentyfikacja wiąże się z takim doświadczeniem dziecka przejmującego funkcję i zadania osób dorosłych, które może mieć pozytywne znaczenie dla jego rozwoju. Istotny jest czas trwania i zakres oczekiwań dorosłych w stosunku do dziecka. Przeżycia bycia pomocnym dla rodzica, a nawet, w niektórych czynnościach, lepszym od niego, stymuluje rozwój odpowiedzialności u dziecka, buduje jego poczucie sprawczości, skuteczności i kompetencji oraz promuje podejmowanie w dorosłym życiu aktywności skierowanych na cel. Dziecko które doświadcza „destrukcyjnej parentyfikacji”, może myśleć o sobie jako o kimś, kto „zawsze opiekuje się innymi”. Dramat tych osób jest ukryty, a ceną za przystosowanie, empatię i odpowiedzialność staje się bardzo często utrata poczucia siebie. Parentyfikacja w rodzinie obejmuje związaną z działaniem i/lub emocjonalną zamianę ról, w której dziecko poświęca własne potrzeby – uwagi, zainteresowania, troski, bezpieczeństwa i uzyskiwania wsparcia w rozwoju, po to, aby dostosować się do instrumentalnych lub emocjonalnych potrzeb rodzica i troszczyć się o nie. Dziecko może być więc opiekunem rodzica cierpiącego np. na depresję, może być powiernikiem (słucha jego zwierzeń) lub pocieszycielem jednego z rodziców, może też podejmować mediację w konfliktach małżeńskich lub dawać emocjonalne wsparcie jednemu z opiekunów lub obydwojgu. Dziecko może być kontenerem na trudne emocje opiekuna, rodzinnym sędzią lub wreszcie „partnerem” dla rodzica (np. podejmuje ważne decyzje w rodzinie). Odwrócenie ról może mieć charakter instrumentalny – dziecko sprząta, gotuje, robi zakupy, załatwia ważne sprawy dorosłych, opiekuje się rodzeństwem, pomaga w polu itp. Zjawisko parentyfikacji wiąże się ze specyfiką więzi w rodzinie. Rodzic, który dokonuje odwrócenia ról, nie mógł doświadczyć ufnej więzi w rodzinie pochodzenia, bo taki rodzaj przywiązania łączy się z osobowym charakterem relacji, nie zaś z widzeniem drugiej osoby przez pryzmat jej funkcji, czyli jako narzędzia do realizacji potrzeb. Parentyfikacja destrukcyjna łączy się z zahamowaniem procesu separacji – indywiduacji i powstaje problem w odnalezieniu własnego „JA”. Rodzic widzi we własnym dziecku inną osobę, zwraca się do niego tak jak do swojego opiekuna. Parentyfikacja ma związek ze specyficzną formą regulacji emocji. U osób, które doświadczyły odwrócenia ról, występują mechanizmy dysocjacji (mogą mieć one trudności w różnicowaniu fantazji od rzeczywistości oraz w utrzymaniu w umyśle równocześnie zarówno pozytywnych, jak i negatywnych emocji wobec drugiej osoby). Osoby te często, nie potrafią identyfikować, różnicować i nazywać uczuć, ani u siebie ani u innych ludzi. Osoby, które przeżyły emocjonalne odwrócenie ról w rodzinie pochodzenia, często cierpią w dorosłości na depresję. Istnieje związek między zjawiskiem destrukcyjnej parentyfikacji i powstawaniem zaburzeń funkcjonowania ciała (jako całości np. uczucie zmęczenia) i/lub jego narządów (np. wystąpienie astmy oskrzelowej, atopowego zapalenia skóry, choroby wrzodowej, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, reumatoidalnego zapalenia stawów, samoistnego nadciśnienia tętniczego, nadczynności tarczycy). W zaburzeniach somatyzacyjnych i psychosomatycznych stany psychiczne mogą być wyrażane „poprzez ciało” – są w nim „zapisane”. U osób, które doznały w dzieciństwie odwrócenia ról, występują również specyficzne zaburzenia obrazu ciała. Mają one najczęściej charakter negatywnego stosunku do ciała i jego funkcji. Osoby, które doświadczyły parentyfikacji, jeśli nie podejmą pracy nad przepracowaniem swojej przeszłości, mogą poprzez mechanizm identyfikacji z agresorem „odwracać role” nie tylko w kontakcie z własnymi dziećmi, lecz także w innych związkach interpersonalnych – w odniesieniu do uczniów czy podwładnych oraz pracowników. A wracając do baśni o Kopciuszku i psychoterapii. Bardzo ważne jest to, aby, gdy tylko to możliwe, pokazywać dorosłym dzieciom ciężar, jaki noszą. Dostrzec go i docenić. Wtedy każde z nich znajdzie odwagę, aby wyszukać dla siebie na różnych etapach rozwoju własną baśń, która będzie najmocniej związana z jego osobistymi cechami. Jedno dziecko będzie chciało być zdobywcą, inne podróżnikiem, jeszcze inne będzie pełne inicjatywy i aktywne, kolejne zaś będzie lubiło spokój i przyrodę. Gdy nie będą musiały żyć w cudzej historii, identyfikować się z popiołem albo sadzą – symbolami postawy rodziców jak Kopciuszek czy niezwykłymi zadaniami, wtedy po prostu stworzą ze swojego życia własną, a zatem NAJPIĘKNIEJSZĄ BAŚŃ. Mogą zechcieć ją potem, po latach, opowiedzieć swoim dzieciom lub uczniom. A wówczas wielopokoleniowy przekaz, dotyczący odwracania ról, ma szansę się zatrzymać. Taka opowieść rodzinna, podobnie jak baśni o Kopciuszku, znajdzie dobre zakończenie. Opracowanie własne na podstawie: Katarzyna Schier „Dorosłe dzieci”.
Nazywana również odwróceniem ról, parentyfikacja to proces odzierający dziecko z beztroskiego dzieciństwa. Do parentyfikacji dochodzi wówczas, gdy dziecko jest zmuszone do przejęcia zadań, obowiązków, odpowiedzialności za swoich rodziców, rzadziej innych członków rodziny. Narusza ona tym samym granice między rodzicami i dziećmi, doprowadzając do zachwiania hierarchii i władzy w rodzinie. Badania pokazują, że jest ona uwarunkowana międzypokoleniowo – zauważono, że rodzice, którym brakowało w dzieciństwie adekwatnej opieki rodzicielskiej, próbują (nie zawsze świadomie) odebrać ją własnym dzieciom, rekompensując w ten sposób własne deficyty rozwojowe. Jeśli parentyfikacja nie ma charakteru epizodycznego, tylko stanowi długotrwały proces rozpoczęty już we wczesnym dzieciństwie, prowadzi wówczas do przeciążenia dziecka nadmiarem obowiązków nieadekwatnych do jego możliwości rozwojowych. A co za tym idzie – zaburza rozwój dziecka na wielu (jak nie wszystkich) płaszczyznach: emocjonalnej, funkcjonalnej, społecznej i edukacyjnej. To, co chyba najtrudniejsze i najbardziej bolesne dla parentyfikowanego dziecka to to, że uniemożliwia mu ona realizację własnych, nawet podstawowych potrzeb wskutek konieczności zaspokajania potrzeb rodziców. DWA RODZAJE PARENTYFIKACJI Wyrózniamy dwa rodzaje parentyfikacji: instrumentalną (behawioralną) i emocjonalną. Parentyfikacja instrumentalna polega na nadmiernym obciążaniu dziecka obowiązkami związanymi z tzw. prowadzeniem domu, a także opieką nad młodszym rodzeństwem. Uważa się ją za ten mniej szkodliwy rodzaj parentyfikacji, jednak wciąż prowadzący do zaburzeń rozwojowych u dzieci. Drugim rodzajem parentyfikacji, o bardziej destrukcyjnym charakterze, jest parentyfikacja emocjonalna. Dziecko troszczy się o zaspokojenie emocjonalnych potrzeb rodziców, jednocześnie jego własne potrzeby są lekceważone lub w ogóle niezauważane przez opiekunów. Dzieci poddawane parentyfikacji emocjonalnej mogą być obsadzane przez rodziców w różnych rolach – mogą pełnić funkcję bufora w konfliktach między rodzicami, kozła ofiarnego, mediatora, doradcy, a nawet terapeuty wysłuchującego żalącego się i obwiniającego drugą stronę rodzica. Role te zdecydowanie przerastają zdolności i rozwojową gotowość dziecka do pełnienia oczekiwanych funkcji, co niesie ze sobą szczególnie negatywne następstwa w jego/jej późniejszym, dorosłym życiu. KONSEKWENCJE DLA PARENTYFIKOWANYCH DZIECI ➜ Najbardziej dotkliwą konsekwencją dla parentyfikowanego dziecka jest doświadczenie głębokiej deprywacji swoich potrzeb, a także bolesny deficyt uczuć i uwagi ze strony rodziców. ➜ Dziecko nie ma możliwości, ani przyzwolenia na wyrażanie własnych uczuć i sądów, również w sprawie powierzanych mu obowiązków. ➜ Parentyfikacja wywiera również negatywny wpływ na jakość kształtującej się więzi między rodzicami a dzieckiem i prowadzi do pozabezpiecznego stylu przywiązania. PRZECZYTAJ TAKŻE: Style przywiązania, czyli jak dzieciństwo wpływa na twoje relacje z innymi ➜ Utrudnia dzieciom osiągnięcie tożsamośći dojrzałej, zakłóca tym samym proces wchodzenia w dorosłość. ➜ Upośledza również zdolność do tworzenia satysfakcjonujących relacji w dorosłym życiu. ➜ Powoduje również zagrożenie przeniesienia takiego modelu rodzicielstwa do kolejnego pokolenia. DODATKOWE WNIOSKI Z BADAŃ Na koniec, dołączam jeszcze trzy ciekawe fakty płynące z badań nad parentyfikacją: 1. Parentyfikowane są głównie dziewczęta, zwykle najstarsze córki wciągane są w pełnienie funkcji rodzicielskich. Charakteryzują się one wysokim poziomem empatii i dobrze rozwiniętymi umiejętnościami społecznymi. Prawdopodobnie ma to związek z tym, że pomoc innym wpisana jest w stereotyp roli związany z płcią kobiecą. 2. Jedynacy częściej w porównaniu do niejedynaków doświadczają parentyfikacji emocjonalnej. 3. Najbardziej narażone na parentyfikację są dzieci z rodzin dysfunkcyjnych, dzieci emocjonalnie niedojrzałych rodziców, rodziców uzależnionych, samotnie wychowujących oraz dzieci żyjące w rodzinach, w których występuje choroba przewlekła. (Visited 445 times, 108 visits today)
"Dorosłe" dzieci nie powinny być podziwiane, one potrzebują pomocy 25 paź 19 18:00 Ten tekst przeczytasz w 7 minut - Parentyfikacja jest ukrytą formą przemocy. Rodzice nie zdają sobie sprawy, jak wielkim ciężarem obarczają swoje dziecko oczekując od niego spełniania ich potrzeb, bycia ich opiekunem, terapeutą, mediatorem. "Dzielne", "dorosłe" dzieci to właśnie dzieci z rodzin, w których zostały odwrócone role - mówi profesor Katarzyna Schier. Foto: Shutterstock "Dorosłe" dzieci są ofiarami parentyfikacji/shutterstock_1268339107 "Parentyfikacja to inaczej odwrócenie ról w rodzinie, w której dziecko opiekuje się rodzicami czyli poświęca swoje własne potrzeby, bo tylko w ten sposób może pozyskać ich do tego, żeby oni zaopiekowali się nim" - tłumaczy profesor Rodzice, którzy dokonują parentyfikacji określani są przez specjalistów jako osoby niedojrzałe, niezdolne do empatii, do postrzegania swojego dziecka jako odrębnego bytu. Tacy rodzice nie zdają sobie sprawy, jak wielki ciężar kładą na barki córki czy syna; oczekują od dzieci tego, czego nie otrzymali od swoich własnych rodziców Dzieci, które doświadczają destrukcyjnej formy parentyfikacji określane są w naszym społeczeństwie jako "dzielne”, "dorosłe” Gdy dzieci stają się opiekunami rodziców Karolina ma 11 lat. Mieszka z dziadkiem bardzo skromnie. Popołudniami szuka dodatkowych zajęć, ale nie edukacyjnych. Wyprowadza psy osobom, które nie mają na to czasu, wyrzuca śmieci, sprząta niewielką salę fit klubu. Za każde zajęcie otrzymuje wynagrodzenie. W szkole rówieśnicy jej dokuczają, mówią, że jest biedna. Tymczasem ona odkłada wszystkie zarobione pieniądze do skarbonki. Gdy jej smutno, dziadek tłumaczy, że o bogactwie nie świadczy to, ile się posiada, ale ile można dać drugiej osobie. Za zebrane oszczędności dziewczynka pod choinkę kupuje niedosłyszącemu dziadkowi aparat słuchowy… Tę wzruszająca historia, którą w krótkim filmie na konferencji Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę przedstawiła profesor Katarzyna Schier, na koniec pytając: Czy uważacie Państwo, że w tym przypadku mamy do czynienia z destrukcyjną parentyfikacją czy odpowiedzialnością za trudną sytuację życiową? Zdania były podzielone. Ewa Raczyńska: Czym jest parentyfikacja? Prof. Katarzyna Schier: Parentyfikacja to inaczej odwrócenie ról w rodzinie, w której dziecko opiekuje się rodzicami czyli poświęca swoje własne potrzeby, bo tylko w ten sposób może pozyskać ich do tego, żeby oni zaopiekowali się nim. Takie dziecko żyje problemami dorosłych, ich sprawami, nie skupiając się zupełnie na tym, czego samo pragnie, oczekuje i potrzebuje. Słowo parentyfikacja pochodzi od słowa parent czyli odznacza w bezpośrednim tłumaczeniu na polski rodzicowanie rodzicowi. W trakcie swoich badań nad parentyfikacją zetknęłam się z wieloma nie zawsze do końca oczywistymi przykładami odwrócenia ról. Jedna z pacjentek pokazała mi list, który jako 10-latka napisała do swojej młodszej kuzynki. W tym liście pisze, że w szkole dostaje same piątki, że jedzie z rodzicami naprawić samochód, pyta kuzynkę, czy jej tata nadal tak dużo pracuje, i prosi by pozdrowiła ona w jej imieniu ciocię. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że ten list jest jak każdy inny, ale w kontekście parentyfikacji pozwala dostrzec odwrócenie ról w rodzinie. Zauważmy, że 10-latka pisze jedynie o rzeczach, które dotyczą dorosłych. Naprawa samochodu, przepracowanie wujka, nawet pozdrowienie cioci brzmi jak zwrot, który szybciej przypisalibyśmy osobie dorosłej niż dziecku. W tym liście nie ma miejsca na zainteresowania, opis relacji z rówieśnikami, dziewczynka nie pisze o tym, co sama zrobiła, jakie ma plany. Innym przykładem jest 17-latka, która co sobotę sprzątała cały duży dom, w którym mieszkała z rodzicami, by oni w tym czasie mogli wyjechać na działkę i odpocząć. Moja znajoma opowiadała mi ostatnio: „Wiesz, nauczyłam syna robić kawę z ekspresu i w końcu jakiś facet przynosi mi ją w weekend do łóżka”. Niby żart, ale w kontekście naszej rozmowy trochę przestaje mnie bawić, za to pojawia się pytanie, gdzie jest granica? To świetny przykład, który pokazuje, jak bardzo parentyfikacja jest nieoczywista. Mama, która traktuje i widzi dziecko jako dorosłego, narzuca mu określoną tożsamość, traktuje dziecko mniej jako osobę a przede wszystkim jako funkcję (tu: barista) może obarczać je zbyt dużym ciężarem. Dziecko w to wchodzi, bo chce spełnić oczekiwania mamy, chce, by była zadowolona, by było jej miło. Jeśli jednak odwrócenie ról pozostaje na poziomie zabawy: zabawmy się, że przyniesiesz mi kawę, a potem ja zrobię coś dla ciebie, to tutaj nie doszukiwałabym się kontekstu destrukcyjnej parentyfikacji. Odwrócenie ról dzieje się w kontekście zabawowym i ten aspekt jest jasny dla obu stron. Każde dziecko na pewnym etapie chce przejmować dojrzałą tożsamość, ale ważne, by robiło to ucząc się w adekwatny do swojego wieku sposób, nie zaś przejmując projekcje rodzica, który przypisuje dziecku jakąś rolę w swoim psychicznym świecie. Wynikającą albo z powodu własnego deficytu albo z realnej potrzeby, np. poważnej choroby. Wówczas parentyfikacja staje się ukrytą formą przemocy. Mówi Pani o przemocy. Zastanawiam się, na ile świadomie rodzice krzywdzą w ten sposób swoje dzieci, czy zdają sobie sprawę z wpychania dzieci w nieadekwatne do ich wieku role. Rodzice, którzy dokonują parentyfikacji określani są przez specjalistów jako osoby niedojrzałe, niezdolne do empatii, do postrzegania swojego dziecka jako odrębnej osoby. Tacy rodzice nie zdają sobie sprawy, jak wielki ciężar kładą na barki córki czy syna, są raczej skupieni na sobie, na swoich własnych potrzebach i sposobach ich zrealizowania. Rodzice parentyfikujący oczekują od dzieci tego, czego nie otrzymali od swoich własnych rodziców. To zatem problem przynajmniej trzech pokoleń. Możemy wyróżnić grupy ryzyka rozwoju destrukcyjnej parentyfikacji, do której może dojść w rodzinie, w której rodzice lub rodzeństwo zmagają się z niepełnosprawnością i oczekują, że dziecko stanie się dla nich opiekunem. Destrukcyjne odwrócenie ról ma także miejsce, kiedy rodzice są uzależnieni od alkoholu, narkotyków lub leków. Bywa, że po rozwodzie syn lub córka pełnią rolę pocieszyciela rodzica, jego terapeuty lub zostają mediatorem w konflikcie między rodzicami. Parentyfikacja może mieć także miejsce w rodzinach dotkniętych ubóstwem oraz gdy rodzicami zostają osoby bardzo młode. Co dzieje się z dzieckiem, które doświadcza parentyfikacji? Na początku trzeba bardzo wyraźnie zaznaczyć granicę między destrukcyjną formą parentyfikacji, a sytuacją, gdy odwrócenie ról wykształca w dziecku poczucie odpowiedzialności. Kiedy dziecko nie jest w żadne sposób nagradzane, doceniane za to, co robi dla domu, dla rodziców, możemy mówić o parentyfikacji jako ukrytej formie przemocy. Inna sytuacja ma miejsce, gdy odwrócenie ról jest określone w czasie, na przykład powodowane kryzysem w rodzinie – mama lub tata jest w szpitalu, rodzina zmaga się z chorobą bliskiej osoby. Dorośli mogą wówczas przekazywać dziecku adekwatne informacje o sytuacji rodzinnej i doceniać jego wkład. Dzieci, które doświadczają destrukcyjnej formy parentyfikacji określane są w naszym społeczeństwie jako „dzielne”, „dobre”. Zaproponowałam dla opisu tych dzieci termin „dorosłe dzieci”, taki tytuł nosi moja książka, poświęcona tej problematyce. Mówimy nierzadko z podziwem: ależ ona jest nad wyraz dorosła, gdy przykładowo 12 -letnia córka znajomych parzy nam kawę i podaje ciasto przez siebie upieczone. A jej mama dodaje: - Ja nie znoszę gotować. Albo: jaki on jest dzielny – o chłopcu, który zajmuje się chorą babcią, wychodzi z nią na spacer, robi jej zakupy. I choć obok niego jest oboje rodziców, to jednak na jego barkach spoczywa opieka nad schorowaną staruszką. Te dzieci mogą stawać się dla samych siebie „niewidzialne”, tłumią swoje potrzeby, dorastają szybciej niż ich rówieśnicy. W dorosłym życiu mogą cierpieć na depresję, co potwierdziły wyniki naszych badań. Jednak diagnoza, która pokaże, że jej źródłem jest parentyfikacja, jest bardzo trudna, ponieważ w dzieciństwie nauczyli się tłumić emocje, cierpieć w ukryciu, a nawet być dumnymi z zaangażowania w życie swoich rodziców. Mówi Pani o dzielnych dzieciach, „dorosłych”, mam wrażenie, że współcześnie bardzo wspieramy właśnie takie postrzeganie dzieci. Mówimy o tych, które zadzwoniły po karetkę, gdy mama zasłabła. Zgadza się i przykład dziecka udzielającego pierwszej pomocy doskonale pokazuje pozytywny obraz „dzielnego dziecka”, które wie, jak się zachować w kryzysie, bo poznało w szkole takie metody. Zupełnie inaczej jednak zobaczymy tę „dzielność” w sytuacji, gdy dziecko samo ciągnie do domu pijanego rodzica. Jako jeden z przykładów przypisywania dziecku zadań, które są ponad jego siły, a co jest niezauważalne społecznie, niech będzie siostra chorego Dawidka, dla którego rok temu publicznie zbierano pieniądze na operację. We wszystkich przekazach medialnych dziewczynka mówiła, jak uwielbia bawić się z bratem, jak nie może się doczekać tego czasu. Prawda jest jednak taka, że dla starszego dziecka zabawa z dwulatkiem może być atrakcyjna, ale tylko przez jakiś czas. Obserwując tę dziewczynkę trudno było oprzeć się wrażeniu, że wypowiadała się ona, spełniając potrzeby rodziców, co wskazuje na kulturowe przyzwolenie takich zachowań, ponieważ taki przekaz był oczekiwany społecznie. Jak można zdiagnozować destrukcyjną parentyfikację i pomóc dziecku, które jej doświadcza? Jeśli, tak jak mówimy, odwrócenie ról w rodzinie jest traumą, która ma charakter utajony, diagnoza jest bardzo trudna. Najczęściej niepokojące sygnały w zachowaniu dziecka dostrzegają osoby spoza kręgu najbliższych – dziadkowie, nauczyciele, trenerzy i często pojawiają się one jakby przy okazji innych problemów dziecka. Ze swojego doświadczenia klinicznego mogę powiedzieć, że spotykam się z rodzicami, którzy zgłaszają, że ich dziecko ma problem z poczuciem własnej wartości, zmaga się z lękami, nie ma przyjaciół, nie nawiązuje relacji z rówieśnikami. Dopiero w procesie pogłębionej diagnozy dziecka możemy stwierdzić czy doświadcza ono parentyfikacji. W jaki sposób? Są różne metody. Jedną z interesujących jest test „Trzech Życzeń”, który pozwala ustalić, w jaki sposób dziecko dostrzega siebie i innych. W tym teście pada pytanie: „Gdyby mogły się spełnić twoje trzy życzenia, czegoś byś chciał/chciała”. Dzieci mówią różne rzeczy, nasz niepokój powinno wzbudzić, gdy słyszymy: „Chciałabym, żeby mamę nie bolała głowa, żeby tata nie stracił pracy i żeby dzieci w Afryce nie głodowały”. W odpowiedzi brak wyrażenia własnych potrzeb, marzeń, celów. Trzy życzenia skupione są na sprawach dorosłych. Na mamie, którą pewnie często boli głowa i wtedy dziecko musi się nią opiekować, na tacie – o jego pracy pewnie często się rozmawia w domu i globalnym problemie, który pokazuje, że dziecko skupione jest na pomaganiu innym, w jakimś sensie nie widzi siebie. Czy więc przywołana na początku historia 11 – letniej Karoliny, która opiekowała się swoim dziadkiem, to historia dziecka sparentyfikowanego? Moim zdaniem, tak i zaskoczył mnie fakt, że obecni na sali specjaliści pracujący z dziećmi, nie byli tego pewni. W tej sytuacji doszło do destrukcyjnej parentyfikacji, ponieważ w życiu dziewczynki nie pojawił się żaden inny dorosły (np. nauczyciel), który by jej pomógł, udzielił wsparcia, zainteresował się jej sytuacją. Dziewczynka w opinii społecznej była jednym z tych dzielnych dzieci, które dorośli podziwiają i które dają za przykład innym. Nikt nie pomyślał, że dźwiga ona ciężar nieadekwatny do jej wieku i że zamiast słów podziwu zwyczajnie potrzebuje pomocy, by w dorosłym życiu nie zmagać się ze skutkami odwrócenia ról. Heraklesi ani Supermani realnie nie istnieją, my sobie ich wymyśliliśmy w naszej kulturze, bo byli nam potrzebni. Data utworzenia: 25 października 2019 18:00 To również Cię zainteresuje
Parentyfikacja – czym jest, jakie są jej objawy, skutki oraz jak jej przeciwdziałać. Foto Pixabay Loreva34 Zjawisko parentyfikacji zostało po raz pierwszy nazwane i poddane analizie przez dwójkę psychiatrów – Ivana Boszormenyiego oraz Geraldine Spark, którzy określili je w dużym uproszczeniu jako odwrócenie się roli na płaszczyźnie rodzic – dziecko. Pojawia się ono w momencie, w którym dziecko postanawia przejąć odpowiedzialność za rozmaite niepowodzenia i życiowe potyczki rodziców, a następnie samodzielnie stawić im czoło. Mogą nimi być kwestie, takie jak ogólna nieporadność opiekunów i brak umiejętności radzenia sobie z obowiązkami dorosłej codzienności. Warto wspomnieć o problemach emocjonalnych oraz psychicznych rodziców, kryzysy i nieporozumienia w związku, uzależnienia oraz tarapaty finansowe. Dziecko, widząc stan rzeczy oraz utrzymujące się pogorszenie nastrojów matki czy ojca zaczyna szukać sposobów na poprawę. Ma bowiem ukrytą nadzieję, iż w momencie, w którym humor i sytuacja rodziców ulegną zmianie na plus, okażą mu oni należytą troskę, zainteresowanie i opiekę, której tak bardzo potrzebuje. Psycholodzy spierają się co do tego czy parentyfikacja do pewnego stopnia może mieć skutki pozytywne. Ci, którzy zgadzają się z ową tezą podkreślają, iż uczy ona dziecko empatii oraz dostrzegania i zrozumienia potrzeb drugiego człowieka. Kształtuje w nim cechy, takie jak odpowiedzialność, zaradność. Niezwykle istotne jest jednak, aby dziecko było wówczas docenione – odczuwało wdzięczność bliskich oraz szacunek i podziw wobec jego postawy. Warto jednak pamiętać, iż granica między ,,zdrową”, a destruktywną parentyfikacją jest bardzo cienka. Jeśli dopuścimy do drugiej z nich, skutki mogą być naprawdę poważne. Odbiją się bowiem na psychice dziecka pozostawiając po sobie potężne piętno, które towarzyszyć mu będzie nie tylko w okresie dzieciństwa, ale także w późniejszym dorosłym już życiu. Jeżeli pomoc i zaangażowanie dziecka w sprawy rodziców nie spotka się z należytym uznaniem – jeśli nie usłyszy ono prostych słów, takich jak dziękuję – wówczas możemy mówić nie tyle o samej parentyfikacji, ale o przemocy emocjonalnej i nadużyciach stosowanych wobec najmłodszych. Formy parentyfikacji oraz role, w które wciela się dotknięte zjawiskiem dziecko Parentyfikacja może przybierać różne formy, różne mogą być również początki tego zjawiska. Niektóre dzieci samodzielnie wyczuwają niezaspokojone potrzeby, lęki oraz kłopoty rodziców. Zdarzają się jednak przypadki, w których rodzice czasem nieświadomie uwikłają dziecko w problem jakim jest zjawisko parentyfikacji. Angażują je bowiem w trudności i rozterki, które nie powinny być w ich życiu na tak wczesnym etapie obecne. Powierzają dziecku sekrety dotyczące kłopotów w małżeństwie czy w pracy lub zbyt dobitnie dają do zrozumienia, że sytuacja finansowa jest ciężka. Obarczają dzieci traumami, kompleksami i problemami natury emocjonalnej, z którymi sami nie są w stanie sobie poradzić, Jeden rodzic będzie to robił mniej dosadnie i zrzuci na dziecko ciężar trosk nieświadomie poprzez dwuznaczne, niekontrolowane komentarze. Inny z kolei, będzie traktował osobiste rozterki jako główny przedmiot rozmów z dzieckiem, które traktować zacznie jak swojego rówieśnika czy przyjaciela. Bywa też tak, iż rodzice pod wpływem kłótni, gniewu czy zwyczajnie gorszego dnia dają się ponieść emocjom i nieświadomie mówią rzeczy odkrywające ich nieporadność wobec przytłaczającego świata. Mimo że krótko po tym jak emocje opadną, rodzic uspokoi nerwy i będzie udawał, że sytuacji nie było, w psychice dziecka zostaną słowa oraz portret rodzica jako osoby skołowanej, zmęczonej – bardzo nieszczęśliwej. W odczuciu dziecka matka czy ojciec odgrywają sceny życia wbrew samym sobie – w rozumieniu dziecka jedną z nich jest także rola ich zadowolonego z życia rodzica. Jest to jednak w umyśle dziecka tylko rola, a nie prawdziwy stan rzeczy. Właśnie dlatego dziecko postanawia wziąć odpowiedzialność za wszelakie ciężary rodziców na swoje barki i walczyć o szczęście czy dobrobyt rodziny. Kiedy depresja czy smutek rodzica spowodowany jest kryzysami małżeńskimi lub rozwodem, często zdarza się, iż dziecko staje się powiernikiem tajemnic, żali i wzajemnych roszczeń rodziców. Tworzy mu to poniekąd dwojaką wizję każdego z nich. Zagubione dziecko nie wie, którą ze stron powinno wesprzeć, a jeśli już którąś wspiera to czy ta druga nie czuje się w zaistniałej sytuacji pokrzywdzona. Co więcej, kiedy jedno z rodziców opuszcza dotychczasowy dom, bywa tak, że dziecko staje się zastępczym partnerem. Nie chodzi tu o kwestie seksualne, chociaż niestety i takie przypadki się zdarzają. Chodzi tutaj głównie o wypełnienie fizycznej pustki, zapewnienie poczucia ciepła. Nie chcąc spać samemu rodzic prosi dziecko, aby tej nocy usnęło wtulone w mamusię czy to tatusia. Często zdarza się tak, że staje się to rutyną, a dziecko przysłowiowo zostaje ,,zagłaskane” i postrzegane przez rówieśników jako infantylne i uzależnione od mamy. Zdarza się, że rodzice z różnych względów zaniedbują również obowiązki domowe, takie jak gotowanie, robienie zakupów, sprzątanie. Może być to spowodowane depresją, nieporadnością, lenistwem lub wręcz przeciwnie natłokiem prac służbowych, które przeważają nad czynnościami wcześniej wymienionymi. Wówczas dziecko widząc zaistniałą sytuację i chcąc pomóc rodzicom czy rodzeństwu wciela się w rolę gosposi, opiekunki do dziecka czy też sekretarki, kiedy to musi brać odpowiedzialność za wszelakie kwestie papierkowe jak na przykład opłaty, korespondencje pocztowe itd. Dzieci bez większej trudności dostrzegą też kwestie, takie jak tarapaty finansowe rodziny kiedy po raz kolejny zabraknie pieniążków na nową zabawkę, wyjście do kina, wyjazd na wakacje czy kiedy znacząco odbiegać będą od rówieśników pod względem posiadania wszelakich dóbr materialnych. Dziecko osiągając pewien próg dojrzałości często samodzielnie podejmuje się pracy zarobkowej, aby wesprzeć rodziców. Zdarza się też jednak tak, iż rodzice mimo młodego wieku dziecka stawiają je w sytuacji, w której od najmłodszych lat zmuszone jest do podejmowania się prac w celu wsparcia finansowego rodziny. Dziecko w młodym wieku, muszące ponosić odpowiedzialność za kwestie, takie jak dobrobyt w domu, narażone jest na wiele niebezpieczeństw. Po pierwsze, jego psychika nie jest gotowa na wczucie się w rolę ,,żywiciela” rodziny. Co więcej, problemem na rynku pracy jest wiek, w związku z czym dzieci obciążone obowiązkiem zapewnienia rodzinie wsparcia w postaci środków finansowych narażone są na światek przestępczy będący iluzją łatwych, szybkich i dużych pieniędzy. Rodzice, nie radząc sobie z dorosłym życiem oraz wychowaniem dzieci nie rzadko popadają w różnorodne nałogi. Bardzo często jest to jeden z głównych powodów, dla którego dziecko zmuszane jest do podjęcia się przedwcześnie pracy oraz przejęcia znacznej części obowiązków na siebie. Typy parentyfikacji Na podstawie powyżej opisanych schematów zachowań dzieci możemy wyróżnić dwa typy parentyfikacji: instrumentalną – dziecko przejmuje obowiązki i powinności rodziców pod względem fizycznym oraz logistycznym. Są to wszelkie działania mające na celu zapewnienie rodzinie dobrobytu i harmonii. Przykładami ról wpisującymi się w parentyfikację instrumentalną są: gosposia, opiekunka, sekretarka. emocjonalną – działania motywowane są chęcią wsparcia psychicznego rodziców bądź łagodzenia występujących w rodzinie spięć i konfliktów. Dziecko wciela się w rolę mediatora między dwójką rodziców lub staje się dla nich terapeutą oraz powiernikiem tajemnic. W momencie, w którym dziecko zaczyna czuć wewnętrzną potrzebę analizowania oraz stawiania potrzeb rodziców ponad swoimi własnymi, powinna zapalić się nam czerwona lampka. Poczucie odpowiedzialności za wszelkie kłopoty i niepowodzenia rodziców budzi respekt i podziw wobec dziecka – jest to bowiem postawa nad wyraz dojrzała i altruistyczna. Nie można jednak zapomnieć, iż każdy wiek kolokwialnie mówiąc ,,rządzi się własnymi prawami”. Okres dzieciństwa dla większości z nas kojarzy się z beztroską i radością. W ogólnie przyjętej i zdrowej relacji między rodzicami, a dzieckiem to matka czy ojciec powinni zapewniać pociesze poczucie stabilności emocjonalnej, wsparcia oraz opieki. W innym wypadku możemy mówić o odwróceniu ról oraz pozbawieniu dziecka możliwości cieszenia się okresem dzieciństwa. Zmuszone jest bowiem dojrzeć zdecydowanie za szybko oraz nosić brzemię ciężarów wynikających z nieporadności oraz braku dojrzałości emocjonalnej rodziców. Skutki mogą być jednak dotkliwe i rzutować na późniejsze etapy życia takiej osoby. Następstwa parentyfikacji Parentyfikacja zostawia na psychice ślady, których nie łatwo jest się pozbyć. Pamiętajmy jednak, że na pewno nie wolno ich bagatelizować. Osoby, które doświadczały tego zjawiska w okresie dzieciństwa cechować może: aleksytymia, czyli brak umiejętności rozpoznawania oraz regulacji- panowania nad własnymi emocjami obniżone poczucie własnej wartości, wiele kompleksów nieustające poczucie winy i stresu brak autonomii wewnątrzpsychicznej, zatracanie własnej tożsamości i postrzeganie wszystkiego przez pryzmat osób trzecich brak asertywności i własnego stanowiska wobec wielu spraw nadmierne przejmowanie się ocenami innych, uzależnianie poczucia własnej wartości od osób trzecich lęk przed bliskością oraz izolowanie się od środowiska mimo wewnętrznego poczucia osamotnienia występowanie zaburzeń psychosomatycznych będących wynikiem długotrwałego kumulowania się stresu i deprecjonowania trudnych nastrojów i emocji (nerwobóle, problemy z oddychaniem) skłonność do wchodzenia w związki z osobami potrzebującymi, nieradzącymi sobie w życiu, a także agresywnymi niezadowolenie z własnego ciała, nadmierna koncentracja na jego wyglądzie, wadze Jak chronić dziecko przed zjawiskiem parentyfikacji? Chcąc uchronić dziecko przed parentyfikacją musimy pamiętać, iż nawet mimo świetnych relacji na poziomie rodzic – dziecko, nie wolno nam stawiać pociechy w roli powiernika naszych tajemnic. Świadomość naszych traum czy wszelkich kłopotów – małżeńskich czy też finansowych narazi dziecko na ogromny stres. Ponadto, z racji swojego wieku kolokwialnie mówiąc ,,zatonie” w ilości pytań powstałych w jego głowie, na które odpowiedzi nie ma prawa jeszcze znać. Pamiętaj jednak, aby nie bagatelizować swoich problemów i szukać pomocy u swoich przyjaciół bądź specjalisty. W trudnych momentach Twojego życia, takich jak rozwód, bezrobocie okaż dziecku wsparcie i zapewnij je, iż wszystko masz pod kontrolą i podejmujesz kroki ku polepszeniu obecnej sytuacji. Uchronisz je tym samym przed dodatkowym stresem. Ucz dziecko obowiązków, ale nie wysługuj się nim – mimo tego, że czasem czujesz, że opadasz z sił, nie pozwól, aby dziecko widząc Twoją bezradność przejęło Twoje zadania i było odpowiedzialne za zachowanie harmonii i porządku w Waszej rodzinie oraz domu. Parentyfikacja – czym jest, jakie są jej objawy, skutki oraz jak jej przeciwdziałać. Foto Pixabay 5540867
parentyfikacja w dorosłym życiu